|
Blog > Komentarze do wpisu
The Bolshoi - Away ...
Zaletą posiadania dużej kolekcji płyt jest to, że słysząc przypadkowo piosenkę można sobie przypomnieć o jakimś dawno nie słyszanym zespole i natychmiast posłuchać więcej ... Dziś słuchałem przypadkiem audycji w Antyradiu i na koniec poleciał kawaek "Sunday morning" ożyły wspomnienia i natychmiast wykopałem płytę. Zespół był dość popularny w latach 80-tych, a to za sprawę wyżej wymienionego przeboju, który spopularyzowała Lista Przebojów Trójki. Bardziej wytrawni słuchacze zetkneli się z grupą już wcześniej przy okazji przeboju "Happy boy". Czasy były dość specyficzne, kupowało się wtedy okazyjnie kasety "stilonówki" (lepiej sytuowani nabywali TDK w Pewex-ie, innym pozostawało kupowanie bajek w celu lepszego wykorzystania) i "polowało" się słuchając radia na tego typu nagrania. Kopalnią była wspomniana Lista Marka Niedźwiedzkiego. W nieco późniejszych czasach podchodziło się już "ambitnie" i nagrywało się całe albumy w audycjach Tomka Beksińskiego. Zespól nagrał dwie studyjne płyty "Friends" i "Lindy's Party", potem wyszła jeszcze płyta ze starszymi nagraniami "Bigger Giants". Mi się udało tylko kupić besta. Jest to bardzo dobra składanka, mamy tu wszystkie przeboje grupy i od tego zestawu proponuję zapoznawanie się z twórczością zespołu. Reguularne płyty również się bronią jako całość, miałem je kiedyś na kasetach i jak trafię na nie to pewnie sobie kupię. Dla osob nie znających zespołu: "Uwaga, to nie jest ruska kapela" :-) czwartek, 08 maja 2008, kadamowi
|
|